Nagroda
Szef Przyszłości i najlepszy kucharz sieci Le Meridien
W skrócie
W 2008 roku Międzynarodowa Akademia Gastronomii przyznaje Okrasie nagrodę Chef de l'Avenir. Ten sam rok przynosi mu tytuł najlepszego kucharza międzynarodowej sieci Le Meridien.
Niektóre nagrody mówią, kim kucharz jest. Inne mówią, kim może zostać. Chef de l'Avenir należy do tej drugiej grupy. To po francusku Szef Przyszłości. W 2008 roku dostaje ją Karol Okrasa[1][2].
Akademia z tradycjami
Nagrodę przyznaje Międzynarodowa Akademia Gastronomii[1][2]. To organizacja, która od lat wyróżnia kucharzy o wielkim potencjale. Dla polskiego szefa to sygnał, że jego praca jest widoczna poza krajem. Jego nazwisko trafia na listę, którą czytają ludzie z całej Europy.
Najlepszy w całej sieci
Ten sam rok przynosi jeszcze jeden sukces. Okrasa wygrywa konkurs Chief Chalange i zostaje uznany za najlepszego kucharza międzynarodowej sieci hoteli Le Meridien[1]. To duże słowa. Sieć ma kuchnie w wielu krajach, a w każdej z nich pracują ambitni szefowie. Wygrał kucharz z Warszawy.
Seria wyróżnień
Patrząc na te lata, widać prawdziwą serię. W 2005 roku Oskar Kulinarny[1][2]. W 2007 roku nagroda Hermes dla Osobowości Gastronomii[1]. W 2008 roku dwa wyróżnienia naraz[1]. Każde kolejne otwiera następne drzwi.
Co się zmieniło
Nagrody nie zmieniły jego podejścia. Okrasa wciąż szukał inspiracji w polskiej tradycji i w regionalnych produktach[2]. Nie gonił za modą z zagranicy. Chciał pokazać, że kuchnia polska może być nowoczesna i lekka, a przy tym nie traci swojego charakteru.
To podejście szybko okazało się atrakcyjne nie tylko dla jurorów. Wkrótce miało podbić także telewizję[2]. Szef Przyszłości miał przed sobą dużą scenę.
Lekcja z tamtego roku
Rok 2008 pokazał, że solidna praca w hotelowej kuchni może prowadzić na międzynarodowe podium[1]. Bez wielkich kampanii i bez hałasu. Wystarczyło gotować dobrze, dzień po dniu. Dla młodych kucharzy w Polsce był to dowód, że się da[2].
Hotelowy szef w świecie
Warto pamiętać, gdzie wtedy pracował. Wciąż był szefem w hotelowej kuchni, a nie właścicielem modnej restauracji[1]. Mimo to jego nazwisko przebiło się na arenę międzynarodową. Pokazał, że w Polsce też gotuje się na najwyższym poziomie, nawet w dużym hotelu. Wkrótce miał prowadzić już restaurację pod własnym nazwiskiem[2].
Źródła
Każdy fakt na tej stronie pochodzi z tych źródeł. Każdy numer w tekście wskazuje źródło, z którego pochodzi.
- Oficjalne Karol Okrasa: Od kuchni
- Prasa Culture.pl: Karol Okrasa