Za darmo · bez konta

Stwórz kartę doboru napojów dla swojej sali

Gość pyta „co do tego wypić?”, a odpowiedź siedzi w jednej głowie — twojej. Więc kelner mówi „wino domowe jest dobre” i najłatwiejszy przychód w lokalu wychodzi drzwiami niesprzedany. Zaznacz, co lejesz na kieliszki, wpisz dania poniżej, a dostaniesz kieliszek do każdego talerza, powód w jednym zdaniu i dania, których twoja karta jeszcze nie obsłuży.

Jak to działa

  1. 1

    Zaznacz, co lejesz

    Biorą udział tylko zaznaczone kieliszki. To właśnie nie pozwala karcie polecić butelki, której nigdy nie otwierasz.

  2. 2

    Wpisz dania poniżej

    Do każdego dania wybierasz, czym jest, jak ciężkie jest i co dominuje — kwas, tłuszcz, ostrość, dym. Więcej karta nie potrzebuje.

  3. 3

    Przeczytaj propozycję

    Każdy talerz dostaje pierwszy wybór, alternatywę, opcję bezalkoholową i jedno zdanie uzasadnienia.

  4. 4

    Wydrukuj i powieś

    Karta trafia do teczki kelnerskiej albo obok wydawki. Drukuj ją na nowo przy każdej zmianie karty.

Najczęstsze pytania

Czy mogę wpisać własne wina?

Włączasz style, nie butelki — i to celowo. Lokal wymienia jedno sauvignon na drugie, a propozycja się nie zmienia; kelner czyta „białe wytrawne i świeże” i bierze to, co akurat jest schłodzone. Nazwy butelek wpisz w notatki albo na kartę win.

Dlaczego czasem pisze, że nic nie pasuje?

Bo to prawda. Crème brûlée pod wytrawnym winem to nie słabsza propozycja, tylko błędna — kieliszek musi być słodszy niż deser. Zamiast podsunąć ci najmniej złą butelkę, narzędzie nazywa danie i mówi, jaki styl by to rozwiązał.

Czy to to samo co moja karta win?

Nie. Karta win jest dla gościa i wylicza, co leży w piwnicy. Ta karta jest dla obsługi i mówi, co pasuje do którego talerza. Powinny leżeć obok siebie.

Czy muszę zaznaczać bezalkoholowe?

Nie musisz, ale to pytanie pada przy stolikach z roku na rok częściej, a kelner bez propozycji sprzedaje kranówkę. Zaznacz jedną lub dwie opcje bezalkoholowe, a każde danie dostanie też propozycję bez alkoholu.

Ile to kosztuje?

Nic. Bez konta, bez adresu e-mail, bez okresu próbnego. Wszystko zostaje w twojej przeglądarce.

To dokument wewnętrzny, nie przepis prawa: miary nalewania, oznakowanie i to, co wolno mówić o alkoholu, różnią się w każdym kraju i przy każdej koncesji. Trzymaj się własnej koncesji i zasad lokalu.