Harmonogram Zamówień i Dostaw
Jedno pytanie na start: w które dni jesteś otwarty? Potem wpisujesz, kto i kiedy dowozi. Narzędzie samo wylicza dzień, w którym musisz zadzwonić do dostawcy, i od razu mówi, kiedy dostawa musi wystarczyć dłużej, niż towar realnie wytrzyma — właśnie dlatego w sobotę brakuje, a w poniedziałek się wyrzuca.
Jak to działa
- 1
Zaznacz dni otwarcia
To jedyne pytanie na starcie i wszystko od niego zależy. Lokal zamknięty w poniedziałek potrzebuje zupełnie innego harmonogramu niż taki, który pracuje siedem dni — dostawa z piątku musi wtedy pokryć trzy serwisy zamiast jednego.
- 2
Wpisz dostawców do tabeli
Nazwa, co dowożą, w które dni i z jakim wyprzedzeniem potrzebują zamówienia. Sześć wierszy i cały tydzień zakupów jest spisany. Wpisane dane zapisują się same.
- 3
Przeczytaj, co narzędzie wyliczyło
Dni zamówień wynikają z dni dostaw. Dodatkowo narzędzie sprawdza, ile dni serwisu musi pokryć każda dostawa, i zestawia to z tym, co ten towar realnie wytrzymuje — oraz czy dzień zamówienia nie wypada w dzień zamknięcia.
- 4
Wydrukuj tydzień
Jedna kartka A4 w poziomie: siedem dni obok siebie, przy każdym co zamawiasz i co przyjeżdża, plus kratka na podpis odbioru. Wiesza się przy telefonie albo na drzwiach chłodni.
Najczęstsze pytania
Czy to jest darmowe?
Tak, całkowicie za darmo, bez konta i bez instalacji. Wypełniasz i drukujesz prosto z przeglądarki.
Dlaczego muszę podać dni otwarcia?
Bo to one decydują, jak długo dostawa naprawdę musi wystarczyć. Ryba dowieziona w piątek do lokalu pracującego w sobotę i niedzielę musi pokryć trzy dni serwisu. Jeśli zamykasz w niedzielę i poniedziałek — jeden. Bez dni otwarcia każde ostrzeżenie o świeżości byłoby zgadywanką.
Co oznacza plakietka z liczbą dni przy wierszu?
To liczba dni serwisu, które musi pokryć najbardziej obciążona dostawa tego dostawcy. Gdy zrobi się pomarańczowa, to więcej, niż ten towar wytrzymuje: zamawiasz na dzień, do którego ta dostawa nie dojdzie. To ten jeden błąd, przez który w tym samym tygodniu i wyrzucasz, i brakuje.
Narzędzie mówi, że dzień zamówienia wypada w dzień zamknięcia. I co teraz?
W praktyce takie zamówienie przesuwa się co tydzień albo ginie. Są trzy wyjścia: zamawiać dzień wcześniej, poprosić o inny dzień dostawy albo ustalić, że ktoś dzwoni w dzień wolny. Narzędzie nie wybiera za ciebie — mówi tylko, że tak to się nie spina.
Dlaczego nie ma ilości?
Bo ta kartka jest o terminach, nie o ilościach. Ile zamówić, zależy od stanu magazynu i przewidywanego obłożenia — od tego są darmowe narzędzie do magazynu i prognoza obłożenia. Ta kartka odpowiada na wcześniejsze pytanie: do kogo mam dziś zadzwonić i co przyjedzie jutro.
To dokument wewnętrzny, nie przepis prawa ani umowa. Bezpieczeństwo żywności, identyfikowalność i to, co dzieje się przy błędnej lub spóźnionej dostawie, różnią się w każdym kraju i w każdej umowie z dostawcą — to należy do własnych procedur i do warunków ustalonych z dostawcą.