Introduction to Hospitality to nie jest książka o restauracjach. To podręcznik, który dostają na pierwszym roku studenci hospitality management na całym świecie, obejmujący wszystko od hoteli i statków wycieczkowych po kasyna, eventy i parki rozrywki, gdzie restauracje i foodservice to jeden rozdział spośród wielu. Dla właściciela niezależnej restauracji, kawiarni czy baru właśnie ta szerokość jest ciekawa: pokazuje ogólnobranżowe myślenie o obsłudze, przywództwie, marketingu i doświadczeniu gościa, które książka poświęcona wyłącznie gastronomii nie miałaby powodu wspominać, bo większość tego pisano najpierw z myślą o hotelach i liniach lotniczych.
Główna myśl
Restauracja jest małą częścią jednej, powiązanej branży hospitality, a te same podstawowe dyscypliny, jakość obsługi, doświadczenie gościa, przywództwo, marketing i zrównoważony rozwój, przechodzą tak samo przez pięciogwiazdkowy hotel, statek wycieczkowy i osiedlową bistro; nauczenie się ich na poziomie branży daje niezależnemu właścicielowi zawodową bazę, której węższa, praktyczna książka nigdy nie próbuje dać.
Dla kogo jest ta książka
Przeczytaj odpowiednie rozdziały, jeśli chcesz solidnej bazy o szerszej branży hospitality: jak jakość obsługi, doświadczenie gościa, przywództwo, HR i marketing są nauczane jako dyscypliny z własnym słownikiem, a nie jako sztuczki przekazywane ustnie. Przyda się komuś, kto przychodzi z innego zawodu i chce mieć takie same ramy, jakie ma już absolwent hospitality. Pomiń ją, albo przekartkuj większość, jeśli masz już lata na sali i szukasz taktyki na jutrzejszy wieczór: znacznie ponad połowa książki dotyczy hoteli, turystyki, eventów, hazardu i klubów, nic z tego nie zmieni twojej obsługi dziś wieczorem.
Najważniejsze wnioski
- Jakość obsługi to mierzalna dyscyplina z własnym słownikiem, a nie cecha charakteru, i uczy się jej tak samo w każdym zakątku branży hospitality.
- Gastronomia to tylko jeden segment dużo większej branży hospitality, a wiedza, gdzie się plasuje, wyjaśnia, czego goście już oczekują, zanim jeszcze wejdą.
- Zarządzanie i przywództwo to umiejętności, których można się nauczyć, z solidną teorią za sobą, rzadko pisaną z myślą o małej kuchni, ale rzadko dla niej bezużyteczną.
- W hospitality ludzie SĄ produktem; to, jak rekrutujesz, szkolisz i traktujesz zespół, widać przy stole szybciej niż jakikolwiek przepis.
- Zrównoważony rozwój i technologia są traktowane jako trwałe zmiany w działaniu całej branży, a nie chwilowe mody, więc właściciel ignorujący jedno i drugie zostaje w tyle za branżą, która już się przesunęła.
Co oznacza 'hospitality' jako branża i dlaczego mierzy się jakość obsługi
Książka zaczyna się od szerokiej definicji hospitality: biznesu polegającego na sprawianiu, by ktoś czuł się otoczony opieką z dala od domu, niezależnie od tego, czy tym tymczasowym domem jest pokój hotelowy, kabina na statku, fotel w samolocie czy stolik w restauracji. Takie ujęcie jest przydatne właśnie dlatego, że nie dotyczy tylko gastronomii. Gość, który tego ranka wymeldował się z hotelu, który przywitał go po imieniu, albo tydzień wcześniej został ciepło przyjęty na pokładzie samolotu, wnosi te standardy do twojej sali, niezależnie od tego, czy kiedykolwiek konkurowałeś z hotelem.
Jakość obsługi jest traktowana jako coś, co można zdefiniować i zmierzyć, a nie jako coś, co po prostu wychodzi dobrze albo źle. Powracająca idea w literaturze z zarządzania hospitality, na której opiera się ta książka, to 'moment prawdy': każdy punkt, w którym gość formułuje wrażenie, telefon, powitanie przy drzwiach, oczekiwanie na stolik, sposób obsługi reklamacji, to mały test, który firma zdaje albo nie, a suma tych testów to to, co gość naprawdę zapamiętuje, bardziej niż samo jedzenie. To przydatna dyscyplina dla niezależnego, bo rozbija 'dobrą gościnność' na konkretne, naprawialne osobno momenty, zamiast na jedno mgliste odczucie.
Książka poświęca też czas przepaści między tym, czego gość oczekuje, a tym, co naprawdę dostaje, przepaści, która się poszerza albo zwęża zależnie od tego, co już obiecałeś mu w marketingu, wystroju, cenach, zanim jeszcze usiadł. Restauracja, która skromnie się sprzedaje i daje więcej, zamyka tę przepaść na swoją korzyść; ta, która przechwala się skromną salą, robi odwrotnie. Nic z tego nie jest wyjątkowe dla gastronomii; to ten sam model, którego sieć hotelowa uczy swoją recepcję, tu zastosowany do sali restauracyjnej.
Gdzie gastronomia mieści się w dużo większej branży
Książka traktuje foodservice jako jeden segment hospitality obok noclegów, turystyki, eventów, rekreacji, hazardu i klubów, i poświęca rozdział temu, jak restauracje dzielą się na segmenty komercyjne, fine dining, casual, szybka obsługa, fast casual, i niekomercyjne, catering zbiorowy w hotelach, szpitalach, szkołach i stołówkach firmowych. Dla niezależnego ta mapa to głównie kontekst, a nie działanie, ale jasno pokazuje jedno: większość wzrostu i inwestycji w branży idzie do sieci i franczyz, a niezależni przetrwają dzięki czemuś, czego skala nie może kupić, prawdziwej relacji z okolicą, karcie, która może się zmienić z dnia na dzień, znanej twarzy przy drzwiach.
Rozdział o franczyzie jest przydatny nawet dla kogoś, kto nigdy jej nie kupi, bo jasno pokazuje, co franczyza daje właścicielowi, sprawdzony system, rozpoznawalność marki, relacje z dostawcami, i ile to kosztuje, opłaty, narzucone procesy, mało wpływu na kartę. Czytany na odwrót, jako niezależny, to uczciwy spis wszystkiego, co franczyza kupuje w systemie i spójności, a co ty musisz sam zbudować, powoli, bez instrukcji.
Książka jest też szczera, jak zwykle bywają teksty akademickie, co do tego, jak wąskie są marże w całym segmencie foodservice i jak wrażliwy jest biznes na koszty personelu, jedzenia i najmu, podane jako amerykańskie średnie, które nie przekładają się wprost na rynek europejski, ale leżąca u podstaw arytmetyka, trzy linie kosztów, które zjadają prawie wszystko, co wpływa, sprawdza się wszędzie.
Teoria zarządzania i przywództwa, bez hotelowego lobby
Duża część książki to klasyczne wprowadzenie do teorii zarządzania, planowanie, organizowanie, obsadzanie stanowisk, kierowanie, kontrolowanie, a potem przegląd klasycznych stylów przywództwa, autorytarny, demokratyczny, leseferystyczny, i przywództwo sytuacyjne, ideę, że właściwy styl zależy od osoby i chwili, a nie od stałej osobowej marki. Nic z tego nie pisano z myślą o pięcioosobowej kuchni, ale podstawowe pytania, kto co decyduje, ile delegujesz, jak dostosowujesz styl do nowej osoby wobec kogoś z dziesięcioletnim stażem, dotyczą każdej skali.
Najbardziej przenośną ideą dla małej firmy jest rozróżnienie między zarządzaniem a przewodzeniem: zarządzający utrzymuje grafik, zamówienia i liczby w ruchu; przywódca wyznacza standard, do którego mierzą się wszyscy inni. W dużym hotelu mogą to być dwie różne osoby. W restauracji z dwunastoma stolikami to zwykle ta sama osoba w dwóch rolach tego samego wieczoru, a książka jest solidnym wprowadzeniem do tego, czego naprawdę wymaga każda z nich.
Omawia też strukturę organizacyjną i rozpiętość kontroli w sposób pomyślany dla obiektów z działami i kierownikami zmian, którzy raportują w górę przez kilka warstw. Niezależny właściciel prawie nic ze swojej firmy nie rozpozna w tych schematach, ale podstawowe pytanie, kto naprawdę odpowiada za decyzję, gdy ciebie nie ma na miejscu, warto sobie zadać, nawet jeśli schemat organizacyjny nigdy nie powstanie.
Rekrutacja, szkolenie i zatrzymywanie ludzi jako osobna dyscyplina
Rozdziały o zasobach ludzkich obejmują rekrutację, selekcję, wdrożenie, szkolenie, ocenę pracy i podstawy prawa pracy, które mocno różnią się między krajami, więc szczegóły nie przełożą się wprost na europejską kuchnię. Co się przekłada, to sposób ujęcia: zarządzanie personelem przedstawiono jako proces z odrębnymi, osobno zarządzanymi etapami, a nie jednorazowe wydarzenie zwane 'zatrudnieniem', a rotacja jest traktowana jako koszt do zmierzenia, w utraconej inwestycji szkoleniowej i zakłóconej obsłudze, a nie jako nieunikniony fakt pracy w gastronomii.
Książka jest przydatna w kwestii różnicy między wdrożeniem, papierkową i regulaminową połową pierwszego dnia, a prawdziwym szkoleniem, uczeniem kogoś, jak naprawdę dobrze robić swoją pracę, rozróżnienia, które wiele małych kuchni zaciera, nie robiąc dobrze ani jednego, ani drugiego. Poświęca też sporo czasu temu, dlaczego ludzie naprawdę odchodzą z gastronomii, wynagrodzenie, ale też nieprzewidywalne godziny, brak jasnej ścieżki rozwoju i poczucie niedocenienia, co pokrywa się z tym, co większość niezależnych właścicieli już podejrzewa, ale rzadko spisuje jako coś do zrobienia.
Ocena pracy jest traktowana jako ciągła rozmowa, a nie coroczny formularz, z informacją zwrotną dawaną blisko momentu, w którym została zasłużona, a nie odkładaną. Dla właściciela, który tylko koryguje błędy i nigdy nie wspomina, co poszło dobrze, sam ten fragment jest wart lektury, nawet pobieżnej.
Marketing jako system: mix, pozycjonowanie i kim naprawdę jest twój gość
Rozdziały marketingowe przechodzą przez klasyczny zestaw narzędzi, produkt, cena, dystrybucja, promocja, plus pozycjonowanie: świadome decydowanie, o czym ma myśleć gość, gdy myśli o twoim lokalu, zamiast liczyć na to, że sam to wywnioskuje z karty. To marketing z podręcznika, nie marketing gastronomiczny specjalnie, więc przykłady skłaniają się ku hotelom i destynacjom, ale podstawowe pytania, kim jest twój docelowy gość, co mu naprawdę oferujesz, czego nie oferuje konkurencja, to dokładnie te pytania, na które każda niezależna restauracja musi uczciwie odpowiedzieć.
Jest przydatny fragment o segmentacji rynku, idei, że 'wszyscy' to nie jest grupa docelowa, i że karta, sala i poziom cenowy pomyślane, by podobać się wszystkim, zwykle nikomu mocno się nie podobają. Zastosowane do restauracji to zachęta, by naprawdę zdecydować, dla kogo jest wtorkowy lunch, a dla kogo sobotnia kolacja, zamiast próbować jedną kartą przyciągnąć oba jednakowo.
Książka omawia marketing cyfrowy i media społecznościowe na poziomie ogólnego wprowadzenia, a nie aktualnych dobrych praktyk, bo każda konkretna rada o platformie w podręczniku starzeje się w ciągu paru lat od druku. Zatrzymaj z niej podstawową ideę, że gość szuka informacji i decyduje, zanim jeszcze zadzwoni czy wejdzie, a konkretną taktykę na dzisiejsze platformy poszukaj gdzie indziej.
Zrównoważony rozwój jako stały element działalności, a nie hasło marketingowe
Zrównoważony rozwój ma cały własny rozdział, o zużyciu energii i wody, marnowaniu jedzenia, pochodzeniu produktów i śladzie środowiskowym całej branży hospitality, hoteli i statków wycieczkowych w takim samym stopniu jak kuchni. Ujęcie warte zapamiętania: traktuje zrównoważony rozwój jako dyscyplinę operacyjną z realnymi konsekwencjami kosztowymi, a nie dodatek marketingowy: hotel, który zmniejsza zużycie wody, oszczędza pieniądze tak samo niezawodnie, jak poprawia reputację, a ta sama logika przechodzi przez marnotrawstwo jedzenia i rachunek za energię w kuchni.
Dla niezależnego większość szczegółów na poziomie branżowym, systemy recyklingu wody w hotelach, cele emisyjne statków wycieczkowych, nie przełoży się wprost, ale rozdział słusznie przypomina, że goście coraz bardziej zauważają i nagradzają widoczną połowę, lokalne pochodzenie, sezonowe karty, realne ograniczenie marnotrawstwa, bardziej niż niewidoczną połowę, izolację i efektywność sprzętu, która w rzeczywistości oszczędza najwięcej.
Dotyka też kierunku, w jakim zmierza regulacja: raportowanie i cele zrównoważonego rozwoju stają się normą dla dużych operatorów branży, a uczciwy wniosek książki jest taki, że to, co dziś jest obowiązkiem zgodności dla sieci, ma zwyczaj stawać się w ciągu kilku lat oczekiwaniem gościa wobec wszystkich.
Rosnąca rola technologii i to, co naprawdę dociera do małej kuchni
Ostatni wątek przewijający się przez książkę, i najbardziej widocznie zaktualizowany w tym wydaniu, to jak wiele z doświadczenia gościa w każdym segmencie hospitality przechodzi dziś przez technologię: silniki rezerwacji, platformy z opiniami, mobilny check-in, systemy kuchenne i zarządzania obiektem, dane o preferencjach gości używane do personalizacji pobytu czy wizyty. Traktuje technologię jako infrastrukturę, na której działa dziś cała branża, tak jak kiedyś prąd, a nie jako dodatek dla ambitnych.
Większość opisanych konkretnych systemów, duże platformy zarządzania obiektami hotelowymi, silniki rezerwacyjne statków wycieczkowych, znacznie wykracza poza to, czego potrzebuje niezależna restauracja albo co może uzasadnić. Co przekłada się wprost, to podstawowa zmiana, którą dokumentuje książka: gość dziś tworzy sobie opinię o twoim lokalu, i często decyduje, czy zarezerwować, zanim jeszcze miał jakikolwiek ludzki kontakt, na podstawie twoich recenzji online, procesu rezerwacji i tego, jak twoja strona wygląda na telefonie.
Książka szczerze przyznaje też, że podręcznik to złe miejsce, by uczyć się aktualnych, konkretnych narzędzi, bo wszystko, co nazwano na papierze, jest prawie przestarzałe, zanim student to przeczyta. Zatrzymaj rozdział dla jego argumentu, że technologia dziś kształtuje oczekiwania gościa, zanim jeszcze wejdzie, a konkretnych narzędzi, by na to zadziałać, szukaj gdzie indziej.
Wprowadź w życie
- Zmapuj pięć momentów, przez które przechodzi u ciebie gość, i napraw najpierw najsłabszy, korzystając z idei momentu prawdy zamiast mglistego poczucia, że 'obsługa mogłaby być lepsza'.
- Zapisz, czego pobliska sieć albo franczyza nie może skopiować z twojego lokalu, i umieść to tam, gdzie nowy gość naprawdę to zobaczy.
- Zdecyduj w jednym zdaniu, kim naprawdę jest twój piątkowy gość, i sprawdź swoją kartę i ceny pod kątem tej osoby, a nie 'wszystkich'.
- Daj w tym tygodniu jednej osobie z zespołu konkretną pozytywną informację zwrotną, zanim następnym razem kogoś skorygujesz.
- Zarezerwuj własną restaurację online tak, jak zrobiłby to obcy, i napraw najgorszy krok w tym procesie.
Gdzie książka zawodzi
To podręcznik przeglądowy napisany dla studentów hospitality management, nie książka o prowadzeniu niezależnej restauracji, i tak też się czyta: gęsty, szeroki, zbudowany wokół celów nauczania i pytań do dyskusji, a nie jednego ciągłego argumentu. Znacznie ponad połowa dotyczy hoteli, turystyki, linii wycieczkowych, kongresów i eventów, hazardu i prywatnych klubów, fragmentów, które właściciel restauracji czy kawiarni może całkowicie pominąć, a przykłady i dane rynku pracy są mocno amerykańskie, czasem sprzeczne z europejskimi zasadami dotyczącymi płac, napiwków i czasu pracy. Rozdziały o technologii i marketingu cyfrowym szczególnie starzeją się szybciej niż reszta książki. Czytaj ją dla ogólnobranżowych ram dotyczących obsługi, przywództwa, HR i marketingu, nie dla taktyki specyficznej dla gastronomii.
Nasza ocena
Lepiej wypożyczyć niż kupić, jeśli szukasz słownictwa i ram, które absolwent hospitality już ma, zwłaszcza o jakości obsługi i doświadczeniu gościa; pomiń ją, jeśli szukasz książki konkretnie o restauracjach, bo mniej więcej dwie trzecie dotyczy hoteli, turystyki i eventów, które nigdy nie dotkną twojej działalności.
Najczęstsze pytania
O czym jest Introduction to Hospitality?
To standardowy podręcznik wprowadzający dla studentów hospitality management, szeroki przegląd całej branży hospitality i turystyki, hoteli, restauracji, turystyki, eventów, rekreacji, hazardu i klubów, plus przekrojowe rozdziały o zarządzaniu, marketingu, HR, jakości obsługi, zrównoważonym rozwoju i technologii.
Czy jest napisany dla właścicieli restauracji?
Nie. Jest napisany dla studentów wchodzących w szeroko rozumianą branżę hospitality, a gastronomia to jeden rozdział obok innych o hotelach, turystyce, eventach, hazardzie i klubach. Niezależny właściciel najwięcej skorzysta z rozdziałów o jakości obsługi, przywództwie, HR i marketingu, a resztę może pominąć.
Jaka jest centralna idea książki?
Że hospitality to jedna, powiązana branża ze wspólnymi dyscyplinami, jakość obsługi, doświadczenie gościa, przywództwo, marketing, zrównoważony rozwój, które obowiązują niezależnie od tego, czy prowadzisz pięciogwiazdkowy hotel, statek wycieczkowy czy osiedlową restaurację.
Jak wypada na tle książki specyficznej dla gastronomii, takiej jak Unreasonable Hospitality?
Jest szersza i bardziej akademicka tam, gdzie taka książka jest węższa i bardziej praktyczna. Czytaj Introduction to Hospitality dla ogólnobranżowych ram, a książkę specyficzną dla gastronomii dla taktyki, którą możesz użyć na sali już w tym tygodniu.
To nasza własna interpretacja książki, nie jej zamiennik. Kup książkę w lokalnej księgarni.