Nagroda
Jedenaście lat w Bristolu i Oskar Kulinarny
W skrócie
W hotelu Bristol Okrasa spędza jedenaście lat i zostaje najmłodszym szefem kuchni w historii hotelu. W 2005 roku zdobywa Oskar Kulinarny jako Osobowość Kulinarna.
Hotel Bristol to jeden z najbardziej znanych adresów Warszawy. Elegancja, historia, goście z całego świata. Tu Karol Okrasa spędził aż jedenaście lat swojego życia[1][2].
Trzecia w nocy
Ta praca nie była łatwa. Okrasa wspominał, że był to czas wyjątkowo wyczerpujący[2]. Wstawał o trzeciej w nocy, żeby zdążyć do pracy na czas[2]. Kiedy miasto spało, on już szedł do kuchni. To codzienność, o której goście eleganckiej restauracji rzadko myślą.
Najmłodszy szef
Wysiłek się opłacił. Po kilku latach Okrasa awansował na szefa kuchni[2]. Przez ostatnie dwa lata pracy w Bristolu kierował kuchnią restauracji hotelu Le Meridien Bristol[1]. Był najmłodszym szefem kuchni w historii hotelu[1]. W tak prestiżowym miejscu to ogromne wyróżnienie dla młodego człowieka.
Oskar dla kucharza
W 2005 roku przyszło pierwsze wielkie wyróżnienie. Okrasa zdobył Oskar Kulinarny w kategorii Osobowość Kulinarna Roku[1][2]. Nagroda nazywa się jak filmowa i podobnie jak ona otwiera drzwi do szerszego świata. Nazwisko kucharza z Bristolu zaczyna być rozpoznawalne.
Kolejne nagrody
Za Oskarem przyszły następne wyróżnienia. W 2007 roku Okrasa dostał nagrodę Hermes jako Osobowość Gastronomii[1]. Wiedział już, że jego kariera nie zatrzyma się w jednej hotelowej kuchni. Ale lata w Bristolu zostały z nim na zawsze.
Co dała ta szkoła
Jedenaście lat w jednym miejscu to dziś rzadkość. Okrasa nauczył się tam wszystkiego, co potrzebne szefowi: organizacji, cierpliwości i odpowiedzialności za zespół[2]. Poznał też smak pracy pod presją, przy najbardziej wymagających gościach.
Kiedy później prowadził własną restaurację i programy w telewizji, ta hotelowa dyscyplina była jego fundamentem[1]. Wczesne pobudki się skończyły. Pasja do porządnego gotowania została.
Nazwisko, które zaczyna znaczyć
Oskar Kulinarny sprawił, że o młodym szefie zaczęto mówić także poza hotelem[2]. Dziennikarze chętniej pytali go o zdanie, a organizatorzy konkursów zapraszali na pokazy. Okrasa wykorzystał to dobrze. Nie zmienił się w celebrytę, tylko dalej gotował i zbierał kolejne doświadczenia[1]. To była dopiero rozgrzewka przed dużo większą sceną.
Źródła
Każdy fakt na tej stronie pochodzi z tych źródeł. Każdy numer w tekście wskazuje źródło, z którego pochodzi.
- Oficjalne Karol Okrasa: Od kuchni
- Prasa Culture.pl: Karol Okrasa