Gwiazdy kuchni · Witek Iwański

Nagroda

Od Maaemo i Daniela do tytułu talentu do obserwowania

Thibault Van de Sompele Autor Thibault Van de Sompele 2 min czytania Opublikowano

W skrócie

Zanim Witek Iwański otworzył własny lokal, gotował w luksusowych hotelach w Polsce i w słynnych kuchniach Oslo i Nowego Jorku. W 2016 roku Warsaw Insider wskazał go jako szefa, którego warto obserwować.

  • Iwański pracował w kurortach i luksusowych hotelach, między innymi w warszawskim Raffles Europejski[1].
  • Gotował też w Maaemo w Oslo i w restauracji Daniel w Nowym Jorku[1].
  • Często jeździł do Skandynawii, gdzie poznał idee kuchni nowonordyckiej[1].
  • W 2016 roku dostał tytuł One To Watch w plebiscycie Best of Warsaw magazynu Warsaw Insider[2].

Każda wielka kariera ma swoje lata nauki. U Witka Iwańskiego były to lata pracy u innych. Długie, wymagające i bardzo pouczające[1].

Hotele i kurorty

Iwański gotował w polskich kurortach i luksusowych hotelach[1]. Jednym z nich był Raffles Europejski w Warszawie[1]. To jeden z najbardziej eleganckich adresów w stolicy. W takiej kuchni liczy się precyzja, tempo i dbałość o każdy szczegół.

Oslo i Nowy Jork

Na tym jednak nie poprzestał. Pracował w Maaemo w Oslo[1]. To restauracja znana z bardzo osobistej, nordyckiej kuchni. Gotował też w restauracji Daniel w Nowym Jorku[1]. Dwa miasta, dwa zupełnie różne światy. Jedno je łączyło: najwyższy poziom.

Lekcja z północy

Iwański często jeździł do Skandynawii[1]. Tam zachwycił się kuchnią nowonordycką. Jej zasady są proste. Gotuj zgodnie z porą roku. Szukaj produktów blisko domu[1]. Te dwie myśli miały później zbudować jego własną restaurację.

Szef, którego warto obserwować

W Polsce jego talent szybko zauważono. W 2016 roku magazyn Warsaw Insider przyznał mu tytuł One To Watch w plebiscycie Best of Warsaw[2]. To nagroda dla kogoś, o kim za chwilę ma być głośno.

Ciekawe było to, gdzie wtedy gotował. Jego restauracja leżała około 40 kilometrów od centrum miasta[2]. Mimo to warszawscy smakosze wiedzieli, kim jest. Dla wielu był już nazwiskiem dobrze znanym[1].

Bez pośpiechu

Iwański nie spieszył się z własnym lokalem. Sam mówił, że decyzja o otwarciu restauracji nie zapadła z dnia na dzień[1]. Najpierw chciał się nauczyć jak najwięcej. Pracował u innych przez lata[1].

To był dobry wybór. Doświadczenie z hoteli, z Oslo i z Nowego Jorku stało się fundamentem. Na nim zbudował później kuchnię, która zdobyła gwiazdkę Michelin[1]. Ale to dopiero miało nadejść.

Co zabrał ze sobą

Z tamtych lat Iwański wyniósł kilka prostych zasad. Pora roku decyduje o karcie. Produkt z okolicy jest lepszy niż ten z drugiego końca świata[1]. Dobry kucharz słucha też dostawców. Każda z tych lekcji wróci w jego własnej kuchni, krok po kroku, talerz po talerzu[1][2].

Źródła

Każdy fakt na tej stronie pochodzi z tych źródeł. Każdy numer w tekście wskazuje źródło, z którego pochodzi.

  1. Przewodnik MICHELIN Guide: Warsaw's New MICHELIN Star: hub.praga's Hyperlocal Hospitality · guide.michelin.com · dostęp
  2. Prasa Warsaw Insider: Eating Out: hub.praga · warsawinsider.pl · dostęp