Gwiazdy kuchni · Andrea Camastra
Nagroda
Wśród stu najlepszych szefów świata
W skrócie
W 2019 roku magazyn Le Chef umieszcza Camastrę na liście stu najlepszych szefów kuchni na świecie. Hervé This widzi w nim następcę Ferrana Adrii.
Francuski magazyn Le Chef publikuje listę stu najlepszych szefów kuchni na świecie. W 2019 roku pojawia się na niej nazwisko z Warszawy. To Andrea Camastra[1].
Nuta po nucie
Za tym wyróżnieniem stoi coś więcej niż dobre jedzenie. Camastra słynął z metody note by note, czyli nuta po nucie[1][2]. Polega ona na wydobywaniu z konkretnych produktów esencji smaku i aromatu[3]. Z takich nut szef komponuje danie, jak muzyk utwór.
Patronem tej idei jest Hervé This, jeden z twórców gastronomii molekularnej[4]. To on mianował Camastrę ambasadorem metody[1]. I to on nazwał go naturalnym następcą Ferrana Adrii[1][2]. Trudno o większy komplement w świecie kuchni naukowej.
Muzyk i chemik
Dla Camastry to połączenie było naturalne. Jest przecież muzykiem od dziecka. Kuchnia oparta na nutach smaku pasuje do niego idealnie. A laboratorium przy kuchni dawało mu narzędzia, by każdą nutę wydobyć osobno[1][3].
Nie chodziło jednak o pokaz chemii. Camastra powtarzał, że nauka ma służyć smakowi[1]. Gość ma jeść z przyjemnością, a nie rozwiązywać zagadkę.
Ciężka praca
Za sukcesem stała też zwykła, codzienna harówka. Camastra mówił, że pracuje od 14 do 16 godzin dziennie[1]. Senses miało wtedy gwiazdkę Michelin od trzech lat i najwyższe noty Gault&Millau[1]. Lista Le Chef była kolejnym potwierdzeniem, że Warszawa ma w kuchni prawdziwego mistrza.
Uznanie, które zostało
O liście Le Chef pisano później przy każdej okazji. Wspominały ją recenzje kolejnej restauracji szefa i informacje o jego występach w telewizji[2][3]. Dla wielu Polaków był to dowód, że kuchnia w ich kraju gra w światowej lidze. A dla samego Camastry znak, że jego nuty słychać daleko poza Warszawą[1].
Od nauki do rzemiosła
Ciekawe, co stało się później. Po latach naukowej kuchni Camastra zwrócił się ku rzemiosłu[2][4]. W nowej restauracji piecze własny chleb i robi własne masło[4]. Nie porzucił jednak ciekawości. Hasło nuta po nucie zostało w nazwie jego kolejnego lokalu, Nuta. Muzyk i chemik nadal grają w nim razem.
Źródła
Każdy fakt na tej stronie pochodzi z tych źródeł. Każdy numer w tekście wskazuje źródło, z którego pochodzi.