Gwiazdy kuchni · Magda Gessler
Książka
Kocham gotować, czyli kuchnia w kolorach emocji
W skrócie
W listopadzie 2007 roku ukazuje się książka Kocham gotować. Przepis na życie. Setki przepisów Magda Gessler układa nie według składników, ale według emocji i kolorów.
Większość książek kucharskich wygląda podobnie. Zupy, mięsa, ryby, desery. Magda Gessler w 2007 roku zrobiła to zupełnie inaczej. Jej książka Kocham gotować. Przepis na życie ukazała się w listopadzie, nakładem wydawnictwa Świat Książki[1].
Kuchnia uczuć
Przepisy nie są tu ułożone według składników. Są ułożone według emocji i kolorów[1]. Fioletowy oznacza pożądanie. Żółty to zazdrość. Różowy to flirt. Czerwony to miłość, a czarny to zdrada[1]. Gotowanie staje się tu opowieścią o uczuciach.
To bardzo w jej stylu. Wydawca streszcza ją krótko: czaruje kolorem, smakiem i zapachem[1]. Kto zna jej restauracje, wie, że to prawda.
Oko artystki
Pomysł z kolorami nie wziął się znikąd. Magda Gessler studiowała sztukę w Madrycie[2]. Jej restauracje słyną z bogatych, wyrazistych, czasem wręcz krzykliwych wnętrz[2]. Kolor jest dla niej językiem. W książce przeniosła ten język z sali na talerz.
Setki przepisów
Kocham gotować to nie broszurka. Ma 360 stron i setki przepisów[1]. To duża praca i podsumowanie lat spędzonych w kuchniach Madrytu i Warszawy[2]. Czytelnik dostaje przepisy, ale też sposób patrzenia na gotowanie jak na zabawę i sztukę.
Przed telewizyjną burzą
Rok 2007 to ważny moment. Magda Gessler była już wtedy znaną restauratorką[2]. Ale jeszcze nie była najpopularniejszą twarzą telewizji kulinarnej. To miało się zmienić za kilka lat, wraz z programem Kuchenne rewolucje[1].
Książka pokazała, że Gessler potrafi mówić o jedzeniu inaczej niż wszyscy. Z emocjami, z kolorem i z odwagą. Te same cechy widzowie wkrótce zobaczyli w telewizji[1][2].
Przepis na życie
Podtytuł książki mówi najwięcej. To nie tylko przepis na danie, ale przepis na życie[1]. Gessler przekonuje, że jedzenie łączy się z tym, co czujemy. Że gotuje się dla kogoś i z jakiegoś powodu. To prosta myśl, ale bardzo jej.
Książka jak restauracja
Można powiedzieć, że ta książka przypomina jej restauracje. Jest w niej bogactwo, kolor i odrobina teatru[1][2]. Nie ma tu suchych instrukcji. Jest zaproszenie do zabawy. Czytelnik ma gotować tak, jak się czuje, a nie tylko tak, jak każe przepis. Dla wielu Polaków był to pierwszy kontakt z Gessler jako autorką, jeszcze przed jej telewizyjną sławą.
Źródła
Każdy fakt na tej stronie pochodzi z tych źródeł. Każdy numer w tekście wskazuje źródło, z którego pochodzi.